← Wróć do bloga

Siedem błędów w checkoutach polskich sklepów

Przeanalizowaliśmy 40 procesów zakupowych polskich sklepów internetowych. Te same problemy powtarzają się w większości z nich — i większość kosztuje mniej do naprawienia niż nowa kampania reklamowa.

grafika otwierająca

Zanim zaczniesz dokładać budżet na reklamy, sprawdź checkout. Ruch, który już zapłaciłeś za pozyskanie, najczęściej ucieka właśnie tutaj — na ostatnich trzech ekranach przed płatnością.

1. Wymuszone założenie konta

Klient, który chce kupić jeden produkt, nie chce zakładać konta z hasłem, potwierdzeniem e-mail i regulaminem do zaakceptowania osobno. Zakup jako gość powinien być domyślną opcją, a konto — propozycją po złożeniu zamówienia, nie warunkiem wejścia do koszyka.

2. Koszt dostawy ujawniony na końcu

Doliczenie kosztu wysyłki dopiero na ostatnim ekranie to jeden z najczęstszych powodów porzucenia koszyka. Pokaż orientacyjny koszt dostawy już na karcie produktu albo w samym koszyku, zanim klient poda dane do płatności.

3. Zbyt wiele pól formularza

W badanych sklepach średni formularz miał 18 pól. Realnie do wysyłki i faktury potrzeba 8–10. Każde dodatkowe pole to konkretny procent rezygnacji — szczególnie na urządzeniach mobilnych.

4. Brak jasnego terminu dostawy

„Wysyłka w 24–48 h” znaczy niewiele bez informacji, kiedy paczka faktycznie dotrze. Konkretna data lub przedział dni działa lepiej niż ogólny opis czasu realizacji.

5. Ograniczone metody płatności

Brak BLIK-a w polskim sklepie internetowym to wciąż częsty błąd, mimo że to jedna z najchętniej wybieranych metod płatności nad Wisłą. Warto też mieć płatność kartą i przelew tradycyjny jako opcję zapasową.

6. Niejasne potwierdzenie zamówienia

Ekran potwierdzenia bez numeru zamówienia, kwoty i przewidywanego terminu dostawy budzi niepokój i generuje zbędne zgłoszenia do obsługi klienta. To najtańszy element do naprawienia w całym procesie.

7. Formularz, który nie tłumaczy błędów

Komunikat „błędne dane” pod całym formularzem zmusza użytkownika do zgadywania, co jest nie tak. Błąd powinien pojawiać się przy konkretnym polu, w prostym języku, najlepiej zanim klient kliknie „zamawiam”.